Niebjański deser, bez wątpienia najlepsze Tiramisu jakie jadłam do tej pory. Dzięki ubitej pianie z białek jest jak lekki puch. Tradycyjne Tiramisu we Włoszech spożywa się na drugie śniadanie (ja już jestem po dwóch porcjach), ze świeżo parzonym espresso, co wyjaśnia znaczenie nazwy tego deseru: przebudź się, ocknij się. Bardzo polecam.
Składniki:
- 500 g serka mascarpone
- 5 średnich jajek,
- 5 łyżek cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu lub pasty z wanilii ewentualnie miąższ z 1 laski wanilii
- 1,5 opakowania podłużnych włoskich biszkoptów przeznaczonych do tiramisu.
- 1,5 szklanki świeżo zaparzonej mocnej kawy- przestudzonej.
- 2 kieliszki likieru Amaretto
Jajka umyć i sparzyć. Białka oddzielić od żółtek. Żółtka utrzeć z 4 łyżkami cukru na puszystą masę. Dodać serek mascarpone i ekstrakt z wanilii, delikatnie wymieszać.
Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec dodać łyżkę cukru i ubijać jeszcze przez chwilę, aż piana zgęstnieje. Następnie dodać do masy serowej i bardzo delikatnie wmieszać.
Biszkopty zanurzzć na chwilę w kawie wymieszanej z likierem i układać w formie o wymiarach 20 x 24 cm, na wierzch wyłożyć połowę masy serowej i kolejną nasączoną warstwę biszkoptów. Biszkopty przykryć pozostałą masą serową, oprószyć delikatnie kakao i wstawić do lodówki na całą noc.
Smacznego:)
No comments:
Post a Comment